Z tęsknoty za słońcem

Żaden blue monday nie dał mi się we znaki, ale blue worek to już trochę dał w kość… Tęskno mi za słońcem, ciepłem, zielenią, kwiatami i beztroską. Ubiegły rok do łatwych nie należał, ale było przecież całkiem sporo i tych dobrych chwil. Tylko bez namacalnych znaczników tak łatwo pogubić wspomnienia. Więc na przekór zimnicy i […]

Dobry start 2018

Nie świętuję Sylwestra. Nie znoszę pulsujących zewsząd basów, zakrapianych suto imprez i huku petard (jak można nie widzieć ile to szkód powoduje, paniki wśród zwierząt i śmieci walających się potem wszędzie?!) W Sylwestra lubię się wyspać, a w Nowy Rok wstać wcześnie i bez bólu głowy. I w tym przełomowym dniu chcę wierzyć, że to […]

Tatry na urodziny

Okrutna prawda jest taka, jak z resztą głosi slogan z piosenki, że w życiu piękne są tylko chwile. Jako antidotum na wszystkie złe wieści ostatnich dni, dzisiejszy wielki smutek, bezmiar przelanych łez i nagle większą samotność, przywołuję wspomnienie tych dobrych, wyjątkowych, prawie trzydniowych listopadowych urodzin… Dobrze było móc zostawić całą szarą codzienność i na chwilę […]

Był sobie czerwiec

I dwa piękne dni w słonecznej Pradze. To nie była moja pierwsza wizyta w tym mieście, ale najfajniejsza ze wszystkich dotychczasowych! Nawet jeśli nie wszytko widziałam, nie potrzebowałam już gonić za punktami z przewodnika, a klucz do miejskiej włóczęgi stanowiły hasła: kawa, wino, zieleń! Niezbyt oczywiste dla Pragi i Czech, ale okazały się strzałem w […]

Nieświątecznie

A może nawet antyświątecznie… Pogoda za oknem barowa, szarość nie z tych wyciszających, klimatu na zaangażowane pieczenie pierników brak, pośpiech przytłaczający, zaległości piętrzące się, a mój zielony azyl znów niedostępny… Powoli porządkuję zaległe z ostatniego pół roku zdjęcia i ratuję się utrwalonym widokiem zieleni, słońca i wspomnieniem spokojnego popołudnia w ukochanym ogrodzie botanicznym. Zyskuję ostatnio […]

Phetchaburi. Tajlandia #3

Jedno z najstarszych miast Tajlandii, ma tyle samo klimatu co Bangkok, ale jest znacznie spokojniejsze i mniejsze… Aczkolwiek małe miasto czy spokojna osada po tajsku ma zupełnie inne znaczenie niż to co nam wydawałoby, że znaczy:) Stare drewniane domy, rzeka, pierwsze napotkane małpy, mnóstwo różnorodnych świątyń (w tym nieduże sanktuarium khmerskie), kwitnące rademachery i lotosy, […]