Ekspresowy Poznań

6 godzin w drodze, nieco ponad 6 godzin na miejscu. I może dla wystawy „Malarze Normandii” nie było warto poświęcać tak intensywnego dnia, ale dla poznańskiej Palmiarni, Starówki i świętomarcińskich rogali już tak! Sam CK Zamek też był wart poznania. W tak krótkim czasie trudno odkryć więcej, jeszcze trudniej wejść na mniej utarte szlaki… Ale mimo męczącej podróży i jedynie ekspresowego rzutu okiem na miasto, było fajnie. Może jakimś innym razem uda się pozwiedzać wolniej, jak i zajrzeć do którejś z bardzo zachęcająco wyglądających kawiarni na Starówce…

Desktop

IMG_9131

Zwłaszcza w Palmiarni  z ogromną przyjemnością spędziłabym zdecydowanie więcej czasu niż miałam możliwość… Uwaga! Nie należy się zrażać dość szokującym reliktem socjalistycznej epoki w osobie pani zarządzającej szatnią i toaletą, zaraz za strefą wejścia jest wspaniale i bujnie zielono…

Rogale udało się zdobyć świeżutkie i przepyszne. Internety polecają różne źródła tych najlepszych, ja przetestowałam z cukierni H. Piskorska – i to był doskonały wybór:) Teraz mając dobry wzór i już wyszukany przepis pozostaje mi zmierzyć się z rogalem we własnej kuchni!

Desktop1

IMG_8981

IMG_9069

IMG_9082

Desktop2

Desktop3

IMG_9079

Desktop4

IMG_9118

IMG_9129

IMG_9130

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona