Barcelona

Ze względu na plany podróżne zmieniające się jak w kalejdoskopie, do Barcelony w najbliższym czasie raczej nie pojadę:) W tym roku zamiast kilku krótkich wyjazdów będą dwa konkretne! Jedyna wada to to ile na nie trzeba czekać… (i gdzie dodrukować trochę forsy?)

A jeśli chodzi o Barcelonę to nie pozostaje mi nic innego jak przypomnieć sobie wspomnienia z listopadowego weekendu w 2014r. Niby niedawno, a tyle się od tej pory wydarzyło. I może nie jakieś spektakularne, ale  widoczne postępy w fotografowaniu jednak zrobiłam… Trudno mi znaleźć zdjęcia z których byłabym zadowolona, które byłyby czymś ciut więcej niż tylko typową fotką z wakacji, a co najgorsze, które dobrze pokazywałyby co widziałam…  Nie żeby te kadry mogły mieć choćby małą pretensje do oryginalności, w miejscach gdzie pewnie w setkach można liczyć ilość pstryknięć na minutę:)  Zapewne każdy widok na świecie można sobie wygooglować na lepszych zdjęciach, ale te są moje własne. I pomagają mi odświeżyć wrażenia…

Barcelona14-16.117

IMG_6770

A były ogromne. Bo na chwilę zastąpiłam bury listopad słońcem, ciepłem i mocnymi kolorami. Bo wówczas trzeci raz w życiu leciałam samolotem (tak, tak, to się zdarza…) i widziałam z góry ośnieżone szczyty Alp, bo miasto mnie wszystkim zachwyciło mimo tłumów i gwaru (a byłam tylko 48 godzin!).  Bo na własne oczy widziałam projekty Gaudiego (których nie lubię w formie, ale fascynują mnie rozmachem, wyobraźnią i funkcjonalnością!), bo piłam pyszną sangrię, jadłam hiszpańską paellę i tradycyjny crema catalana, widziałam tyle odmiennych roślin, zielone papugi i ceramikę Picassa (paskudna, szczerze mówiąc:)), absolutnie fantastyczny budynek i ekspozycję  Fundacji Miró, przepięknie kwitnące bugenwille (a na targu taki wybór odmian! NIE do bagażu podręcznego…).

Z wzgórza Montjuïc przefrunęłam zabytkowym czerwonym wagonikiem nad miastem lądując prawie na plaży, a poza tym przez dwie doby nie wsiadłam do komunikacji miejskiej, chodząc wzdłuż i wszerz po tym niesamowitym mieście. I choć rozumiem niechęć do turystów i zmęczenie mieszkańców, nic na to nie poradzę, ale marzę o tym by kiedyś pojechać jeszcze raz…

Barcelona14-16.1113

Barcelona14-16.119

IMG_6425

Barcelona14-16.112

IMG_6472

Barcelona14-16.1112

IMG_6681

IMG_6685

IMG_6706

Barcelona14-16.1110

IMG_6745

Barcelona14-16.118

Barcelona14-16.113

Barcelona14-16.114

IMG_6570

Barcelona14-16.11

Barcelona14-16.111

IMG_6543

Barcelona14-16.1111

Barcelona14-16.116

IMG_6652

Barcelona14-16.115

Komentarze o wpisie “Barcelona
  1. Piękna ta Twoja Barcelona, aż chce się tam jechać. Przyznam ze wstydem, że nigdy nie byłam.
    Zachwycam się głównie tymi pierwszymi dwoma zdjęciami z kadrem i klimatem jak z pięknego filmu. Na pewno w internecie można znaleźć pocztówkowe ujęcia, można też kupić album ze zdjęciami mistrzów, ale te nasze są najlepsze bo kryją w sobie emocje, które towarzyszyły nam podczas ich robienia. I do nich zawsze będziemy wracać z sentymentem.

    • Bardzo dziękuję! Ja też jeszcze w tylu miejscach nie byłam, czy to powód do wstydu? Raczej do marzeń! Bo gdzie może chcieć jechać ktoś, kto wszędzie był? I czym może dać się zaskoczyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona