Trzy razy Chorwacja (i wcale nie dosyć)

Nawet nietypowy luty to dla mnie najtrudniejszy miesiąc, kiedy zimnica w pracowni, brak światła i zimowy bezruch już bardzo dają się we znaki… Może to z wiekiem przychodzi, że potrzebuję coraz więcej słońca i ciepła. W ich poszukiwaniu wertuję fotograficzne archiwa i tym sposobem dojechałam znowu na Bałkany:)
Popularność Chorwacji nie bierze się z niczego, jest przepiękna. A że odwiedzana masowo i niejeden podróżnik się skrzywi… Cóż, nigdzie nie ma już białych plam na mapie, raczej nigdzie już nikt nie będzie pierwszy i jedyny. Ale akurat w początkach maja można głównie we własnym towarzystwie podziwiać to co wciąż do podziwiania zostało (a dla kolejnych zwiedzających nie zostawiać po sobie zbyt wielu śladów)…

IMG_6229

IMG_2637

chorwacja na bloga10
Chorwacja po raz pierwszy
Tylko przejazdem, w drodze do Czarnogóry. Wówczas z głupim poczuciem pewnej wyższości, że omijam ten tak popularny kraj. A omijając na całej jego długości mogłam się przyjrzeć z drogi i postanowić wrócić za rok. I za rok. I tak w sumie przez trzy wiosny. I może jeszcze kiedyś, jesienią… Nigdy w sezonie, gdy tłumy i żar z nieba. Ignorując modne kurorty.
Chorwacja w pierwszej odsłonie to dla mnie widoki z Magistrali Adriatyckiej, arboretum w Trsteno, Dubrownik i jedyny dzień plażowy w drodze powrotnej.
To też pierwszy odwiedzony południowy kraj, zatem i pierwsze palmy, gaje oliwne, drzewa pomarańczowe, zapach ziół rozgrzanych słońcem, kamienne miasteczka, surowe góry i błękitne morze, bałkańskie wina, rakije, sery, obowiązkowe burki i drożdżówki z nadzieniem figowym, piękne koronki z włókien agawy, wszechobecne irysy i koty…

chorwacja na bloga6

IMG_9401
Chorwacja po raz drugi
Wyjazd drugi, koczowniczy, w poszukiwaniu pięknej i odmiennej przyrody. Włóczęga z kluczem, od jednego parku narodowego do drugiego. Jeziora Plitwickie, rzeka Krka, Północny Velebit, Paklenica, panorama wysp Kornati oraz ksieżycowa wyspa Pag i Istria. Niedosyt i niemożność zobaczenia jeszcze tylu miejsc więcej… Nie zgadzam się ze stasiukową krytyką, że niby tylko kicz i disco na wybrzeżu.
Jedyne rozczarowanie to kuchnia… Bałkany na wiosnę nie są regionem dla wegetarian. Bo ileż tych burków z serem można zjeść?! Może o warzywne specjały łatwiej późnym latem i jesienią, wraz z sezonem na papryki, bakłażany i świeże figi. Och, wierzę, że będę mogła się kiedyś przekonać… Szczęśliwie wina są dostępne cały rok:)

IMG_9171

chorwacja na bloga7

IMG_2353
Chorwacja – po raz trzeci
Wyjazd trzeci, na luzie, gdzie mnie nie było, a gdzie oczy poniosą. A poniosły, chociaż nie bezpośrednio, na wyspę Hvar. Gdzie planowane trzy dni przeciągneły się w cały tydzień. Gdzie chociaż na lawendę było jeszcze dużo za wcześnie, fioletowo było od kwitnących szałwii. A później, w pobliżu wyspy Pag, przez kolejne kilka dni delektowałam się pysznym winem i jednym z najpiękniejszych (dla mnie) chorwackich widoków – widokiem na Północny Velebit. Kapryśny, burzowy, surowy, piękny… Gdzie rok wcześniej w pierwszych dniach maja zdarzyło mi się chodzić wśród krokusów, gubiąc szlak co chwilę, w słońcu i podczas burzy, po śniegu i świeżych niedźwiedzich tropach…

IMG_5292

chorwacja na bloga16

IMG_2237

chorwacja na bloga11

IMG_2867

chorwacja na bloga15

IMG_2489

IMG_2027

chorwacja na bloga3

IMG_9131

chorwacja na bloga13

IMG_2618

IMG_2189

chorwacja na bloga8

IMG_2677

chorwacja na bloga12

IMG_8535

IMG_8540

IMG_8532-001

IMG_8623

IMG_8606

IMG_2575

IMG_6232

chorwacja na bloga4

IMG_2502

IMG_2672

IMG_9409

IMG_8954

chorwacja na bloga5

chorwacja na bloga2

IMG_9220

chorwacja na bloga9

IMG_8893

IMG_5500

IMG_1658

chorwacja na bloga14

IMG_9412

chorwacja na bloga1

chorwacja na bloga

IMG_2776

IMG_9417

IMG_2346

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona