Szwecja po raz trzeci (II); Wysokie Wybrzeże

To był pierwszy etap tegorocznej skandynawskiej wyprawy. Wyprawy, która zaczęła się ciągiem małych katastrof: od kociego kleszcza, awarii promu i 5 godzinnego opóźnienia, przez ulewne deszcze, korki na autostradzie, po zamknięty kemping i kolejne konieczne km – po przejechanych 950, dodatkowe 50 było jakby dłuższe niż by z długości kilometra wynikało… Na szczęście potem było już tylko lepiej!

Na Wysokim Wybrzeżu (Höga Kusten) można znaleźć sielskie szwedzkie lato, śliczne miasteczka, białoczerwoną drewnianą architekturę, kwitnące łąki, morze, jeziora, spokój i do tego niepłaski krajobraz. Co może oczarować, zwłaszcza jeśli zwiedzałoby się Szwecję po raz pierwszy, ale mimo, że wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nie poruszy serca (przynajmniej mojego) tak bardzo jak północne krajobrazy… Ten region to świetne miejsce na przerwę w podróży i jednodniowy spacer (zwłaszcza PN Skuleskogen). Idealny moment na to by zwolnić, zapomnieć o tłumie, wypić dobrą herbatę, problemy zostawić za sobą i ruszyć dalej.

472A2457

WP_20160528_18_58_40_Pro (2)

472A2462

472A2465

472A2482

472A2490

472A2471

472A2456

472A2500

472A2517

472A2534

472A2528

472A2536

472A2540

472A2541

472A2544

472A3877

472A2553

472A2554

472A2557

472A2576

472A3891

472A2582

472A2596

472A2631

472A3901

472A2597

472A2608

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona