Nieświątecznie

A może nawet antyświątecznie…

Pogoda za oknem barowa, szarość nie z tych wyciszających, klimatu na zaangażowane pieczenie pierników brak, pośpiech przytłaczający, zaległości piętrzące się, a mój zielony azyl znów niedostępny…

Powoli porządkuję zaległe z ostatniego pół roku zdjęcia i ratuję się utrwalonym widokiem zieleni, słońca i wspomnieniem spokojnego popołudnia w ukochanym ogrodzie botanicznym.

Zyskuję ostatnio pewną wiedzę i świadomość fotograficzną i zastanawiam się nad tym po co i o czym w ogóle są te zdjęcia i myślę, że same w sobie są po nic i o niczym. Może powinnam je wykasować, nie wyjmować z szuflady, tylko iść dalej. Ale dla mnie są zapisem poszukiwania chwili ciszy i samotności, mają więc wartość sentymentalną. Może niebawem, z jakimś postępem w zorganizowanym trybie nauki jaki podjęłam zyskają coś więcej.

ogrodbot-3

ogrodbot-2

ogrodbot-7

ogrodbot-9

ogrodbot-8

ogrodbot-6

ogrodbot-4

ogrodbot-5

ogrodbot-11

ogrodbot-17

ogrodbot-16

ogrodbot-19

ogrodbot-18

ogrodbot-14

ogrodbot-12

ogrodbot-1

ogrodbot-13

ogrodbot-20

ogrodbot-23

ogrodbot-24

ogrodbot-21

ogrodbot-25

ogrodbot-28

ogrodbot-27

ogrodbot-26

ogrodbot-29

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Strona