Ceramika

Hashioki (#3)

Jeszcze jedna partia… Wypał w  piecu elektrycznym (1020°C). Z ciekawostek szarorudozielone szkliwo na liściach to tzw. „szkliwo egzotyczne” powstałe ze zlewek po myciu pędzli z innych szkliw. Jest nie do odtworzenia i będzie mi smutno jak się skończy, bo bardzo je lubię:)  

Wróble i Grubioszki

Wyfrunęły ostatnio z pieca. W parach i małymi stadkami. Lubię ich proste, choć pełne i nieidealne kształty:) Nawet opierzam je mocniejszym kolorem… Z połyskiem, którego zwykle unikam. Wypał w piecu elektrycznym (1020°C).

Jej szlachetność porcelana

Wśród doświadczeń z nowymi materiałami i technikami znalazło się ostatnio także doświadczenie z najwspanialszą masą ceramiczną czyli porcelaną. Jak przystało na tworzywo szlachetne jest również wymagające i kapryśne (no i niestety drogie oczywiście). Porcelana wymaga czystości i precyzji. Jest nieplastyczna, bardzo krucha przed wypaleniem, deformuje się przy schnięciu i wypale, ma ogromny skurcz podczas schnięcia, […]

Odpady

Żal mi wyrzucić, materiałów nie odzyskam, więc skorupy z którymi nie mam co zrobić zaczęłam zagospodarować na doniczki… W kontakcie z żywą zielenią nieco im ładniej!   Zapisz Zapisz

Hashioki

Ceramiczne zestawy, kolejne próby. Formowane ręcznie, wypalane w piecu elektrycznym (1050ºC). Czy to liście czy kamienie, praktyczne, wypróbowane:)

Kobalt i złoto

Miseczki z koła: kobaltowa (wypał w piecu elektrycznym, 1050ºC, właściwie to próba nowego szkliwa) i złoto-miedziana (wypał w piecu gazowym, 1050ºC, redukcja w trocinach).