Fotoalbum nr 2

A tak naprawdę nr 3, ale nr 1 nie załapał się na zdjęcia. Jeszcze zimową porą, od początku do końca przygotowany własnoręcznie, z niemałym trudem, bo tym razem ryza kartonów okazała się niezbyt równa… Poza kupnym czarnym papierem i kalką na przekładki, pozostałe materiały (tektury na okładki i futerał, tkaniny) zyskały w tej pracy drugie […]

Zatrzymać chwile

Dla uporządkowania dobrych wspomnień żmudnie i pracowicie przycinałam, zginałam i kleiłam kolejne strony i okładki*… Ten album może nie jest idealnie równy i niezbyt perfekcyjnie sklejony (domowe introligatorstwo nie jest wcale łatwe), ale w przeciwieństwie do tych kupnych ma solidnie (niewiotkie!) kartki z grubego kartonu (liczę na to, że zdjęcia będą się trzymać stron bez […]

Nieprofesjonalny

Drugi linoryt w skromnej i samozwańczej plastycznej karierze. Projektowany ręką rysunkowo niezbyt wprawną (realistycznego studium postaci nigdy nie narysuję!) Wydłubany skalpelem i jedynym dłutem (niedrogim). Odbijany łyżką (z braku prasy) na papierze niegraficznym. Podarowany, by przypominał o pięknych chwilach i prostych przyjemnościach :)